Samyang 35 2.8 FE -mini test

Samyang 35 2.8 FE to kolejny obiektyw do Systemu Sony E, który producent wyposażył w system automatycznego ustawiania ostrości. Wyglądem jak i budową przypomina wcześniejsze konstrukcje, czyli 50 1.4 i 14 2.8, choć z racji znacznie mniejszej masy oraz mniejszego rozmiaru, nie sprawia wrażenia szkła „pancernego”.
Producent dostarcza obiektyw w gustownym, sztywnym futerale, rozpinanym za pomocą zamka błyskawicznego (i oczywiście pudełku).
W komplecie otrzymujemy także dekielki oraz coś na kształt osłony przeciwsłonecznej, choć przyznam szczerze, że do końca nie wiem co projektant miał na myśli tworząc ten element, bo jako osłona nie spisuje się on najlepiej, delikatnie mówiąc.

Jak już wspomniałem obiektyw jest mały i lekki, jednak jego konstrukcja jest solidna, a jakość zastosowanych materiałów sprawia pozytywne wrażenie. Niestety obiektyw nie jest uszczelniony.

Podobnie jak w wcześniejszych konstrukcjach, zastosowany przez producenta silnik AF nie należy do bezgłośnych. Jego pracę słychać, choć przyznam że jest ciszej niż w przypadku Samyanga 50 1.4. I szybciej. W trybie foto, obiektyw ustawia ostrość zdecydowanie szybciej od 50ki.
Samo ustawianie szybkości jest także precyzyjne, i niezależne od tego czy ostrość jest ustawiana na małą czy dużą odległość.

Jako, że większość znanych redakcji przetestowała już ten obiektyw i mogliście wszystkie te testu przeczytać, postanowiłem do tematu własnego testu podejść z troszkę innej strony.
Uznałem, że najlepiej będzie zrobić porównanie z innym obiektywem do Sony, który oferuje te same parametry, czyli z Sony 35 mm f/2.8 FE ZA Carl Zeiss Sonnar T*.
Czy to będzie pojedynek Davida z Goliatem? Przekonamy się 🙂

Wydawać by się mogło, że zrobienie takiego porównania nie będzie trudne. Po prostu naprzemiennie raz z jednego, raz z drugiego obiektywu wykonujemy takie same zdjęcia a następnie je porównujemy. Niestety praktyka pokazuje, że jest to troszkę trudniejsze. Dla przykładu, jeśli chcemy porównać ostrość obiektywów, to musimy być pewni, że jeden i drugi obiektyw ustawił ją w tym samym miejscu. Najlepiej więc będzie ustawić ją manualne, co w pewnych przypadkach nie jest wcale takie proste (musimy mieć 100% pewności, że wszystko ustawiliśmy poprawnie).
Same testy, zdjęcia porównawcze warto wielokrotnie powtarzać, aby mieć pewność, że wyłapiemy pewną prawidłowość, i że nie będziemy podawać wyników opierając się po prostu na przypadu.

Pierwszym wykonanym porównaniem (we wszystkich testach używałem aparatu Sony A7R2) było sprawdzenie pracy AF obu obiektywów. W tym celu wykonałem w sumie kilkadziesiąt zdjęć w różnych warunkach. Portrety, krajobrazy, w dobrym świetle, w słabym świetle itd.
Po przeanalizowaniu całego materiału wynik był bardzo zaskakujący. W dobrym świetle Samyang okazał się celniejszy.
W przypadku obiektywu Sony, co jakiś czas trafiało się zdjęcie z ostrością ustawioną delikatnie bliżej niż być powinna. Tak…… właściwie to można napisać wprost, że na zdjęciach z obiektywu Sony widać było delikatny frontfocus. Coś co nie powinno się właściwie zdarzyć, a jednak…..
Tymczasem zdjęcia z Samyanga były trafione w punkt.

Poniżej kilka przykładów (wybrałem większość zdjęć trafionych przez oba obiektywy):

Samyang 35 2.8 FE

Sony 35 mm f/2.8 FE ZA Carl Zeiss Sonnar T*

Samyang 35 2.8 FE

Sony 35 mm f/2.8 FE ZA Carl Zeiss Sonnar T*

Samyang 35 2.8 FE

Sony 35 mm f/2.8 FE ZA Carl Zeiss Sonnar T*

Samyang 35 2.8 FE

Sony 35 mm f/2.8 FE ZA Carl Zeiss Sonnar T*

Ciekawe jest także to, że na zdjęciach z Samyanga 35 2.8 FE aberracje chromatyczne są minimalne, czego nie można powiedzieć o obiektywie Sony 35 2.8, gdzie widać je znacznie bardziej.

Samyang 35 2.8 FE

Sony 35 mm f/2.8 FE ZA Carl Zeiss Sonnar T*

Pokusiłem się także o porównanie rozmycia tła. W tym celu oba obiektywy ustawiłem na minimalną odległość ostrzenia i wykonałem kilka przykładowych zdjęć. Otrzymany wynik musicie ocenić sami, jednak jak dla mnie bokeh z Samyanga jest przyjemniejszy dla oka. Nieostrości są bardziej okrągłe i delikatniejsze, z mniejszych efektem „cebulowy bokeh”.

Samyang 35 2.8 FE

Sony 35 mm f/2.8 FE ZA Carl Zeiss Sonnar T*

Samyang 35 2.8 FE

Sony 35 mm f/2.8 FE ZA Carl Zeiss Sonnar T*

Praca pod światło nie jest najmocniejszą stroną nowego Samyanga. Obiektyw w porównaniu do rozwiązania Sony, łapie mocne bliki, widać też zdecydowany spadek kontrastu. Niestety coś co miało być chyba niewielką osłoną przeciwsłoneczną w testowanym obiektywie, nie bardzo się w tej roli sprawdza. Podobne rozwiązanie zastosowane w obiektywie Sony 35 mm f/2.8 FE ZA Carl Zeiss Sonnar T* spisuje się znacznie lepiej.

Samyang 35 2.8 FE

Sony 35 mm f/2.8 FE ZA Carl Zeiss Sonnar T*

Jeśli chodzi o samą szybkość pracy AF Samyanga 35 2.8 FE, to trzeba przyznać, że obiektyw był troszkę wolniejszy od Sony 35 mm f/2.8 FE ZA, który przy okazji pracował bezgłośnie.
Warto wspomnieć też o tym, że używając nowego Samyanga mamy dostęp do wszystkich zaawansowanych trybów pracy AF jakie oferuje nam aparat Sony (np. eye-af).

W przypadku słabego oświetlenia to jednak obiektyw Sony okazał się zwycięzcą. Samyang w wielu przypadkach kompletnie sobie nie radził, bardzo długo szukał ostrości i niejednokrotnie pudłował.

Dla przykładu po trzy zdjęcia (a właściwie wycinki, tam gdzie powinna być ustawiona ostrość) zrobione z obu porównywanych obiektywów.

Dla oceny jakości obiektywu istotne jest także to jaki daje obraz nie tylko w centrum kadru, ale też po bokach i rogach. I przyznam, że w tym temacie się poddałem, bo po wykonaniu kilkunastu prób porównawczych, nie otrzymałem klarownego wyniku. Raz lepiej wypada Samyang, raz Sony.

Samyang 35 2.8 FE

Sony 35 mm f/2.8 FE ZA Carl Zeiss Sonnar T*

Postanowiłem zrobić też porównanie pracy AF w filmach. Tu przewagę ma zdecydowanie obiektyw Sony, ze względu na szybszy i bezgłośny silnik. Jednak Samyang 35 2.8 FE też pozytywnie mnie zaskoczył, bo podczas filmowania praktycznie nie było słychać pracy jego silnika.
W większości zarejestrowanych scen, obiektyw radził sobie z ustawianiem ostrości w sposób akceptowalny (nawet pod ostre światło), jednak podczas śledzenia zbliżającej się w naszym kierunku postaci, po prostu nie nadążał z ustawianiem ostrości.

Pozostało ostatnie porównanie. Cena. Za Samyanga 35 2.8 FE zapłacimy obecnie 1499 zł, tymczasem Sony 35 mm f/2.8 FE ZA Carl Zeiss Sonnar T* kosztuje aż 3890 zł, czyli o 2391 zł więcej.

Samyang 35 2.8 FE

Podsumowując, nowy Samyang 35 2.8 FE w porównaniu do obiektywu 35 mm f/2.8 FE ZA Carl Zeiss Sonnar T* wypadł lepiej pod względem celności pracy AF w dobrych warunkach oświetleniowych i najprawdopodobniej zremisował pod względem ostrości ogólnej. Jest też od swojego konkurenta zdecydowanie tańszy. Słabiej wypadł podczas fotografowania w kiepskim oświetlaniu oraz podczas filmowania.

Osobiście, biorąc pod uwagę wyniki mojego porównania, stwierdzam że Samyang 35 2.8 FE, to produkt wyjątkowo godny polecenia. Jeśli szukasz niewielkiego i taniego obiektywu do ogólnego fotografowania, głównie za dnia, to jest to obiektyw, którego zakup warto rozważać.

Dziękuję firmie Fotoaparaciki.pl oraz firmie F.H. Foto – Technika za udostępnienie sprzętu do testów.

  1. Bogusław

    Witam:)
    Przyznam,że zakupu dokonałem głównie pod wpływem tego testu 🙂
    Mam pytanie odnośnie głośności autofokusa. Zakupiłem sobie szkiełko ale jak na mój gust jest dość głośne,słychać af na nagranym filmie i podczas pracy. Wadliwy model czy ten typ już ma?
    Używam 55 Zeissa i 85mm sonego,tam af praktycznie nie słychać.

  2. Rafał Głębowski

    Niestety jak pisałem w teście, troszkę go słychać, tak więc egzemplarz raczej sprawny. Właśnie wczoraj pojawił się Samyang 35 1.4 i o ile się nie mylę, to zastosowano w nim nowy silnik. Bardzo jestem ciekaw jego pracy, jak tylko dostanę go w swoje ręce, biorę się za testy 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *