Canon 70D i Panasonic G6 vs Nikon D5200 -filmowe starcie.

Dzięki uprzejmości firmy Fotoaparaciki.pl, miałem ostatnio możliwość porównać możliwości filmowe Canona 70D i Panasonica G6 do Nikona D5200.
Przy okazji zabawy Canonem 70D miałem wreszcie okazję sprawdzić w działaniu Sigmę 18-35 1.8 HSM.
Muszę przyznać, że byłem oczarowany tym zestawem. Oczywiście jako, że chciałem porównać możliwości filmowe, wszelkie testy AF przeprowadzałem w trybie LV.
Canon po prostu idealnie ustawiał ostrość !!!! Robił to z odpowiednią szybkością i płynnością, wprost idealnie dla oka. Co ważne szybkość i płynność to nie wszystko, liczy się także precyzja, ta na szczęście także była na najwyższym poziomie. W sumie nic dziwnego, bo aparat ustawiał ostrość w oparciu o detekcję fazy. Nowa technologia ustawiania ostrości (DualPixel) opracowana przez Canona, sprawdziła się idealnie.
Pod tym względem nie musiałem nawet sprawdzać jak wypada Nikon, bo zastosowany w nim podczas rejestracji filmów kontrastowy AF, działa po prostu bardzo kiepsko.
Jednak AF to nie wszystko, dlatego po ustawieniu jak najbardziej zbliżonych do siebie profili, rozpocząłem testy jakości rejestrowanego obrazu.
Pod tym względem zdecydowanie lepiej wypadł Nikon D5200. Obraz zarejestrowany za jego pomocą był pozbawiony artefaktów typu mora i aliasing. W przypadku Canona niestety tego typu artefakty było widać. Wszystko przez zastosowaną metodę skalowania, czyli „line-skipping”. Szkoda, że Canon nie zdecydował się na użycie bardziej zaawansowanej metody.
Kolejnym testem, było sprawdzenie jak aparaty zachowują się podczas rejestracji filmów w wysokim ISO.
Tutaj także lepiej spisał się Nikon, choć jego przewaga nad Canonem nie była duża.

Kolejnym aparatem jaki mogłem z D5200 porównać był Panasonic G6. Można powiedzieć, że jest to odpowiednik modelu GH2 (który doczekał się następcy w postaci Panasonica GH3) z pewnymi uproszczeniami od strony ergonomii i ulepszeniami jeśli chodzi o jakość obrazu. Największym problemem było dla mnie stworzenie odpowiedniego profilu w Nikonie D5200, tak aby jak najbardziej dopasować go do tego co oferuje G6 w profilu Natural. W końcu jednak udało mi się uzyskać w miarę zbliżone rezultaty i mogłem przystąpić do testów.
Byłem pewien, że w kwestii filmowania G6, będzie tylko trochę lepszy niż GH2. Okazało się jednak, że bardzo się myliłem.
Po pierwsze Panasonic zastosował w G6 trochę inną metodę skalowania obrazu i niestety objawia się to delikatną morą i aliasingiem. Nie jest to tak widoczne jak w przypadku Canona 70D, jednak porównując do Nikona D5200, jest trochę gorzej.
Za to pod względem detaliczności, ogólnej ostrości, G6 wypada od D5200 lepiej. Detal jest drobniejszy, ładniejszy. Nie widać typowego dla Nikona D5200 wyostrzania.
Jeszcze większym zaskoczeniem był dla mnie wynik porównania w wysokim ISO. Byłem pewien, że Nikon D5200 wypadnie lepiej a tymczasem Panasonic G6 po prostu rozłożył go na łopatki.
W przypadku filmów nagranych za pomocą G6 przy ISO 1600 i 3200 widać było zdecydowanie lepszy detal oraz mniejszy szum.
Jedynym minusem jest to, że G6 może filmować w maksymalnie ISO 3200. Jednak jestem pewien, że niebawem to ograniczenie zniknie, za sprawą hakerów z Vitali Kisselev’em na czele 🙂

Dziękuję firmie Fotoaparaciki.pl, za udostępnienie aparatów demonstracyjnych do testu.

  1. szumi

    Widzę że znalazłeś kolejnego konkurenta do walki o miano dobrego dlsr do filmowania… Świetny opis.

  2. TR

    Czy ja wiem, czy to ISO 3200 to taka wada? Myślę że niewiele osób jednak kręci filmy przy takich ustawieniach – wiadomo jak jest ciemno to i tak trzeba doświetlić 🙂

  3. Cóż, niewielu kręci przy takich ustawieniach, bo niewielu może 😉 To jest tak jak z zdjęciami -po co ISO 1600, jak nie ma światła to się doświetla albo nie fotografuje. Otóż jest światło, tylko jest go mało, nawet jak dla naszych oczu. Jednak od kiedy aparaty potrafią fotografować z wystarczającą jakością w ISO 6400, nagle okazuje się, że to jest jednak bardzo przydatne 🙂 Podobnie jest z video -zobacz jak wyglądają filmy z 5D3 (zwłaszcza Video RAW) zarejestrowane z czułościami 6400, 12800. To jest po prostu postęp, naturalna kolej rzeczy. To co kiedyś było niemożliwe, niebawem będzie robił gimnazjalista z nowym telefonem 😉

  4. zbynek

    Te filmy porównawcze z G6 i D5200 były nagrywane w 1080 25p ?
    Tryb 1080 50i w Nikonie chyba jakością nie powala?
    pozdr.

  5. Adi

    Ja jestem ciekaw gdyby tak trochę podnieść w postprodukcji nasycenie kolorów w D5200 (widać że z D5200 SĄ WYRAŹNIEJ „WYPRANE”), powinno tez przy okazji przyczynić się do subiektywnego lekkiego wyostrzenia, zwłaszcza na kontrastowych konturach obiektów…

  6. berreck

    Według mnie jest zupełnie odwrotnie, to kolory z g6 są nienaturalnie przesycone
    , do tego rozpiętość tonalna wyraźnie słabsza. pytanie do fatmana, czy w postprodukcji da się jeszcze bardziej zbliżyć do siebie oba obrazki ? Bo rozumiem że w ustawieniach profili zrobiłeś wszystko co się dało.

    1. Rafał Głębowski

      Czy w ustawieniach profili zrobiłem wszystko co się dało -to nie wiem 😉 Wszystko co byłem w stanie zrobić podczas krótkiej chwili kiedy miałem oba aparaty…. to tak. Prawdopodobnie da się jednak wycisnąć więcej. Natomiast w postprodukcji zapewne da się ustawić kolory tak żeby idealnie pasowały. No, ale do tego potrzeba kogoś kto zna się na tym znacznie lepiej niż ja 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *